_W numerze 2 (2) 2002:_ Masz babo... talent Agata Pitala / Warszawa da się lubić Tomasz Bierkowski / Światło Północy, światło Południa Piotr Winskowski / Veni, vidi, ergo sum, o sole mio! Marta Karpińska, Anna Taszycka / Kto wrobił Kicię Mrau? Kuba Sztejn / Andrzej Boj-Wojtowicz, Majster Olaf Cirut / Wszechopis uniesień Janusz Krupiński / Kto z powołania, a kto dla zysku Cennino Cennini / Nie, nie, tylko nie pod kołdrę Krzysztof Radoszek / Graniczne zaułki Michał Marszał / Teresa i Jan Małgorzata Witkowska / Fotografia Justyna Łuczaj, Jacek Świderski / Subiektywno-artystyczny słowniczek pojęć i problemów komputerowych Maria Anna Potocka. Spis zawartości wypełnił: Andrzej Dudziński 
_PAN-grafia_ Masz babo... talent - tekst: Agata Pitala. Można zaryzykować stwierdzenie, że sztuka i jej objawy najbardziej podziwiane są przez tych, przed którymi tajemnice tworzenia pozostają ukryte. Choć równie często spotyka się ona z ich strony z obojętnością. jest jednak sztuka, której hołdują wszyscy. Może z wyjątkiem ascetów, choć aby czegoś sobie odmawiać, trzeba uznawać wartość tego. Jest to sztuka kulinarna.
_POLO-grafia_ Warszawa da się lubić - tekst: Tomasz Bierkowski. (...) Przełomem w branży okazało się wydanie na kredowym papierze pełnokolorowej ulotki z oryginalnymi zdjęciami prostytutek zatrudnionych w agencji, ponumerowanych i opatrzonych zachęcającym komentarzem: Nie kupuj kota w worku!!! Wybierz z fotografii. Co prawda roznamiętnione twarze o prowokacyjnym spojrzeniu zostały przysłonięte dłońmi i przysypane włosami, ale Anity, Patrycje, Gosie zyskały na realności.
_POLI-grafia_ Kto wrobił Kicię Mrau? - tekst i rysunki: Kuba Sztejn
_POLI-grafia_ Światło Północy, światło Południa - tekst i zdjęcia: Piotr Winskowski. Światło słoneczne okazuje się medium niewdzięcznym we współczesnych muzeach. Zarzucono je też dość powszechnie, w ślad za instytucjami innego rodzaju, jak niektóre fabryki: tajne, zbrojeniowe, chronione nie tylko przed niepowołanymi oczyma, ale również przed kamerami i prześwietlaniem z kosmosu; albo, jak chemiczne, wymagające światła o określonej częstotliwości (np. przy produkcji materiałów fotograficznych), albo po prostu tak wielkie jak montownia Boeinga w Seattle...
_MONO-grafia_ Andrzej Boj-Wojtowicz, Majster  - tekst: Olaf Cirut. W rysunku Majster osiągnął prawdziwe mistrzostwo. Jego prace, które przywodzą na myśl kartony renesansowych mistrzów, mają podobny rodzaj graficznej energii.

Wszechopis uniesień - tekst: Janusz Krupiński. W czym leży istota przełomu, cóż takiego w ogniu znalazł człowiek, czego nie znał wcześniej, co wyniosło go z granic natury i czyni go istotą kulturową? Czyżby chodziło o ciepło bądź oświetlenie?...

_PERSONA NON-grafia_ Nie, nie, tylko nie pod kołdrę - tekst: Krzysztof Radoszek. (...) Twórcy filmu nie uniknęli oczywiście drobnych niedociągnięć. Pierwszym animowanym postaciom ludzkim brakowało czasami naturalności, karykaturalne ruchy krasnali i sprężyste harce zwierzątek wyćwiczoną już animacją przebijały eksperymenty z wykorzystaniem żywych aktorów. Pojawiający się kilka razy Książę został wręcz puszczony i razi jako najbardziej płaska i drętwa (może nie tylko animatorsko) postać w całym filmie. No i jeszcze jeden feler: Śnieżka.
_ETNO-grafia_ Graniczne zaułki - tekst: Michał Marszał. Granica dzieli. I chroni. Lecz zawsze rodzi lęk. Może być wyraźną linią w czasie i przestrzeni, ale często przybiera formy nieokreślone, a im bardziej jest niematerialna i rozmyta, im trudniejsza do przeprowadzenia i opisania, tym większe wywołuje obawy. A dlaczego?
_BIO-grafia_ Kto z powołania, a kto dla zysku - Cennina Cenniniego Traktat o malarstwie (fragmenty), ilustracje: Olaf Cirut. Wymiary jakie mieć winne doskonale uczynione ciało ludzkie: Zauważ, że nim pójdę dalej, chcę ci dać dokładnie wymiary mężczyzny. Kobiecych poniecham, bo nie ma ona żadnego doskonałego wymiaru...
_FOTO-grafia_ zdjęcia: Jacek Świderski, Justyna Łuczaj
_-grafia.COM_ Subiektywno-artystyczny słowniczek podstawowych pojęć i problemów komputerowych - tekst: Maria Anna Potocka. Komputer - maszyna do przetwarzania danych. Na początku, kiedy spodziewano się po komputerze znacznie większej niezależności od człowieka, nazywano go mózgiem elektronowym. Ale ostatecznie komputer okazał się całkowicie zależny od człowieka i wytwórczość komputera jest w pełni kreatywnością ludzką, chociaż możemy tu mówić o kreatywności zbiorowej. W przeciwieństwie do człowieka komputer jest całkowicie otwarty na adoptowanie nowych części...