_W numerze 2/3 (11/12) 2005:_ Out-look Redakcja / Państwo Środka Dagmara Babińska / Wokół brzucha Agnieszka Rayzacher / Twarożki Olaf Cirut / Gender Malwina M. Niespodziewana / Mundury kobiecej alternatywy Inga Niedzielska / Manekiny i władcy Lidia Krawczyk / Różnica czasów Magda Dygat / Homoseksualizm w obrazach Anna Gruszczyńska / Gilala Julita Wójcik / Brokatowe podomki Sylwia Derwisz / Barbizacja - życie i sztuka Alina Synakiewicz / You are my orgasm Anna Zawadzka / Orlangate Sylwia Derwisz / Metroseksualiści - Androgyni XXI wieku Katarzyna Wojnicka / Śmiertelnie chore boginie Małgorzata Kurzac / Common Place Mark Rubenstein / Afganistan Piotr Zaporowski / Moredet, aguna i inne Małgorzata Tomczak / O mieście kobiet i duchach przeszłości Paweł Kraus. Spis zawartości wypełniła: Kazimiera Szczuka.
_OUT-look_ Państwo Środka tekst: Dagmara Babińska. Celuloidową rzeczywistość tworzy Ji Wenyu, posługując się konwencją kolażu. Miks postaci popkultury, polityków decydujących o losie świata, ludzi wszystkich narodowości wtłoczony zostaje w symbole naszych obsesji: miast z betonu i szkła, wszechobecnej Myszki Miki, dolara, kultu piękna, gładkiego ciała i białego uśmiechu...
_OUT-look_ Wokół brzucha tekst: Agnieszka Rayzacher. Sporo zamieszania wywołała Bombowniczka Anny Baumgart. Rzeźba przedstawiająca naga kobietę w ciąży z maską świni na twarzy to dla mnie symbol przemiany, która musi nastąpić i następuje. Bobowniczka drażni, bo nie zgadza się z zastanym porządkiem rzeczy. Ale jednocześnie akceptuje - siebie, swoją cielesność i seksualność. Jest dumna z brzucha, którego nie ukrywa pod fałdami ciążowej sukni.
_POLO-grafia_ Twarożki komiks: Olaf Cirut. "Co jest groźniejsze od pornografii? - Moda! Plugawe i nieskromne stroje są wielką zarazą ostatnich dziesięcioleci. Jest to choroba, groźniejsza od pornografii, albowiem niemoralne mody obecne są nie tylko w kinach, telewizji, kioskach, teatrach i sexschopach, ale rozlewają się one po ulicach, przyzwyczajając nawet dzieci do bezwstydu i niemal kompletnej nagości. Tak, jak święci musimy zburzyć wszelkie bożki w naszym życiu..." 
Dostępny pełny artykuł!
_POLI-grafia_ Gender tekst: Malwina M. Niespodziewana. (...) Papier przypomina skórę kolorem i zmarszczkami, jest mięsisty i półprzezroczysty. Nin oznacza osobę; gen to odstęp lub przestrzeń. Ideogram składający się na słowo Ningen, określa także człowieka, w tym znaczeniu człowiekiem stajemy się poprzez interakcję z drugą osobą.
Japończycy, na ogół bardzo nieśmiali, ingerowali w gen (przestrzeń między figurą a nimi) bardzo spontanicznie, traktując postaci jak żywe, utożsamiając się z nimi...
_POLI-grafia_ Mundury kobiecej alternatywy tekst: Inga Niedzielska. Jakiś czas temu umówiłam się telefonicznie z pewnym krakowskim artystą. Opisałam siebie, abyśmy się odnaleźli w umówionym miejscu. Dodam tylko, że przez znaną jemu i mnie osobę zostałam określona jako kobieta walcząca. Dlatego, jak potem sam przyznał, spodziewał się ubranej na czarno niewiasty z "zajebistymi" kołami w uszach i w dziwnych okularach. Tak podpowiadały mu obserwacje i doświadczenie. Co takiego charakteryzuje młode kobiety, tzw. walczące, działające na rzecz równouprawnienia, co odróżnia je od innych w sferze wizualnej?
_POLI-grafia_ Manekiny i władcy tekst: Lidia Krawczyk. (...) Bo tak już jest, społeczeństwo jest heteroseksualne, kobiety są ładne, a mężczyźni stanowią władzę. Po co się martwić, skoro jest tak pięknie i uroczo. Ten glamour, ten szyk jest cudowny i taki zadowalający. Niech już tak będzie, tak jest wygodniej i przyjaźniej. Wiadomo, czym jest uroda i jak działa na człowieka (!) odkryta pierś. Po co pchać te przepiękne damskie pośladki w ponure ławy sal sejmowych? No, po co?
_POLI-grafia_ Różnica czasów tekst: Magda Dygat, il. Andrzej dudziński. Dunia słyszy jak mówią, że wszystko jest zajebiste, potrzebują kasy i, kurwa mać, nie dadzą się wrobić, ale Dunia jest przekonana, że są zagubione. Mogą mieć siedemnaście, może dziewiętnaście lat. Na pewno nie potrafią zabezpieczyć się przed samotnością i mimo pozorów zrobią wszystko, żeby ktoś je pokochał i docenił. Wiek nie ma z tym nic wspólnego. (...)
- Przypierdalasz tu czy nie, bo my kurwa nie będziemy czekać. - dziewczyna mówi do pięści trzymanej przy policzku.
_POLI-grafia_ Homoseksualizm w obrazach tekst: Anna Gruszczyńska. Zamiast osób z krwi i kości, pojawia się co najwyżej fantom geja/lesbijki w wypowiedziach tzw. zwykłych ludzi, którzy bez skrępowania i bez okazji ujawniają swoje poglądy, sprowadzające się mniej więcej do deklaracji: jestem tolerancyjny, ale nie chcę ich na ulicy oglądać. Faceci trzymający się za ręce- nie chcę, żeby patrzyły się na to moje dzieci! Geje są zniewieściali, ale świetnie się ubierają. Lesbijki są brzydkie, męskie i nie golą się pod pachami. Dwie całujące się kobiety to coś podniecającego, ale dwóch mężczyzn!? To obrzydliwe i nieestetyczne.
_MONO-grafia_ Gilala tekst: Julita Wójcik. W Nowym Jorku odbiór był równie ciepły jak w Gdyni, ludzie podchodzili, rozmawiali o pieleniu, kwiatach, (...). Jest jedna zasadnicza różnica między ludźmi tu i tam - Amerykanie nazywają postawą obywatelską to, co u nas uznalibyśmy za donosicielstwo. Podczas pracy w ogródku bez przerwy pytali o pozwolenia, co wprawiało mnie w stan lekkiej nerwowości. Ja uważałam to za niegrzeczność, a oni za swój obowiązek i - jeżeli nie odpowiadałam im wprost, czy je mam czy nie - straszyli, że sprawdzą w ichniejszym Green Departament.
_POLI-grafia_ Brokatowe podomki tekst: Sylwia Derwisz. Glamour w wykonaniu Madonny jest połączeniem elegancji i porno. Jest ikoną, która nie boi się wejść do baru gejowskiego i zatańczyć z drag-queenami. Może dzięki temu jej wersja bycia piękną jest bardziej znośna. Splendor możemy osiągnąć także w domu. Odkurzać na szpilkach. Myć kibel w złotych bransoletkach. Obsypać się brokatem po szlafroku. Być może nie znajdziemy się w kronice towarzyskiej kolorowych magazynów, ale będziemy dumne, że spełniamy wymogi wzorca kobiecego nawet w przestrzeni prywatnej. Dostępny pełny artykuł!
_POLI-grafia_ Barbizacja - życie i sztuka tekst: Alina Synakiewicz. Natura zawsze się wymyka, więc batalii nie sposób przerwać. Zawieszenie broni oznacza, że wydepilowane włosy odrosną, ciało doprowadzone do granic szczupłości za pomocą diet i forsownych ćwiczeń, gdy się ich zaniecha - przytyje, makijaż każdego ranka trzeba zrobić od nowa itp. Wieczna podróż od stacji "ciało niedoskonałe" ku stacji "ciało idealne" trafia na przeszkodę, której nie można przeskoczyć - jest nią nasza przemijalność.

_POLI-grafia_ You are my orgasm tekst: Anna Zawadzka. Idzie przez miasto kobieta, kobieta bez winy i wstydu. Ma na sukience plamę z krwi. Jest jak pomazaniec boży, błogosławiona nie po to, by spłacać dług niebu wyrzeczeniem się ziemi, lecz po to, by na ziemi odprawiać radosne misterium. Na ulicach odbywa się rytuał, młodzi chłopcy składają pokłony kapłance w zamian za naznaczenie ich krwią kobiecą w miejscu trzeciego oka. Jestem na wystawie Pipilotti Rist i mam ochotę śmiać się coraz głośniej, zostać tu, czekać na kolejne pokłony, raz jeszcze przeżyć ten film jak święto... Dostępny pełny artykuł!

_BIO-grafia_ Orlangate tekst: Sylwia Derwisz. W obcowaniu z jej pracami potrzebna jest odporność na widok krwi i odczuwanie bólu. Artystka podkreśla, że nie chce epatować masochistycznymi obrazami. Są one tylko efektem pewnych działań, nigdy celem samym w sobie. Są również odkrywaniem "zaplecza" zmian dokonywanych na ciałach kobiet i mężczyzn. Tu feministyczne hasło "prywatne jest polityczne" staje się aż nazbyt wyraźne. Prywatne zabiegi nacinania, wypełniania i zszywania stają się politycznym gestem przeciwko dyktatowi ideologicznemu kanonów estetycznych.
_POLI-grafia_ Metroseksualiści - Androgyni XXI wieku tekst: Katarzyna Wojnicka. Modna fryzura, obcisłe spodnie, smukła sylwetka i najnowszy numer "Vouge" w torbie - w ten sposób opisać można nie tylko kobietę mijaną na ulicy. Równie dobrze może to być przedstawiciel nowego gatunku mężczyzn. Dokładnie tak wygląda metroseksualista…
Za autora pojęcia metroseksualizm uważa się angielskiego dziennikarza - Marka Simpsona, który w 1994 roku, w jednym ze swoich felietonów po raz pierwszy owego terminu użył. Początkowo samo pojęcie miało negatywne konotacje...
_BIO-grafia_ Śmiertelnie chore boginie tekst: Małgorzata Kurzac. Kozyra poprzez dosłowność swojej Olimpii, eksponującej ciało naznaczone chorobą, a jednocześnie przybrane w atrybuty kurtyzany (...). Pokazując realny wymiar ciała chorego i starego, "powtarza" przy tym spojrzenie Olimpii Maneta: pewne siebie, świadome obecności obserwatora i demaskujące go. Nie będąc biernym i uległym obiektem oglądu, dostarczającym patrzącemu estetycznej (seksualnej) przyjemności, podważa obowiązujący system wizualizacji i konceptualizacji ciała, który nie przewidywał dla niej miejsca. Dostępny pełny artykuł!
_FOTO-grafia_ Common Place fot. Mark Rubenstein. Każda osoba ukazana jest w momencie, w którym musi ewoluować w celu kontynuacji swego cyklu życiowego, co szczególne - wejścia w dorosłość. Sfotografowane przestrzenie reprezentują miejsca, które bohaterowie niegdyś zamieszkiwali. (...)W pokazanym tu dialektycznym procesie postaci przechodzą od stabilnej tożsamości dzieciństwa do trwałego utożsamienia się z dorosłością. Sama droga nie ma jednak ze stabilnością nic wspólnego.
_FOTO-grafia_ Afganistan fot. Piotr Zaporowski. Afganki rzadko chodzą samotnie po ulicach. Z przyjaciółką, w grupie lub z mężczyzną z rodziny nie budzą podejrzeń. Mazar-e-Sharif, prowincja Balkh.
_ARCHI-grafia_ O mieście kobiet i duchach przeszłości tekst: Paweł Kraus. W centrum Krakowa, u wylotu ruchliwej ulicy Karmelickiej przy Plantach, na Wielkim Ekranie artystka zaprezentowała duży pulsujący napis "oddychaj". Projekt stanowił część większego przedsięwzięcia artystycznego - "Święta Kobiet", zorganizowanego przez duet kuratorski "exgirls" - Magdę Ujmę i Joannę Zielińską, które miało miejsce w Krakowie w dniach 6-8 marca 2004 roku. Napis "oddychaj" pojawił się w tym samym czasie w innych, publicznych i prywatnych przestrzeniach Krakowa, na billboardzie, naklejkach, wyświetlaczach czy lampkach-obiektach.